
Olek. Aleksander.
Chłopiec urodzony 11 marca 2018 roku w 28 tygodniu ciąży. Mój syn.
W szpitalu spędziliśmy prawie pół roku, wcześniactwo jednak bardzo dało nam popalić i jak na razie mocno się za nami ciągnie. Oprócz opóźnienia Olkowi dokuczają jelitka, płuca, oczy oraz własne małe ciałko.
Kradnie każde serce, nie sposób nie zareagować na jego wyciągnięte ręce. Ma swojego ulubionego misia, ulubioną stronę w ulubionej książce, a nawet piosenkę. Nie lubi pomidorów i da się pokroić za batata.
Każdego dnia zaskakuje mnie czymś innym, ma ogromną wolę życia i siłę do walki o każdy dzień. Zmienił moje postrzeganie świata, ale to zna chyba każdy rodzić 😉
Więcej o nim, o jego codzienności i o tym, co już przeżył możecie szukać na blogu już wkrótce.
